Dlaczego tak łatwo o błąd przy zakupie mieszkania na Teneryfie?
Zakup mieszkania na Teneryfie to dla wielu osób połączenie marzenia o słońcu z poważną decyzją finansową.
To połączenie ma jeden efekt uboczny:
Emocje często wyprzedzają chłodną analizę.
W praktyce prowadzi to do powtarzających się błędów, które widzimy u osób kupujących nieruchomości na wyspie po raz pierwszy.
Poniżej znajdziesz najczęstsze z nich – i konkretne sposoby, jak ich uniknąć.
1. Zakochanie się w pierwszym mieszkaniu z ogłoszenia
Pierwszy błąd to klasyka:
- widzisz ładne zdjęcia,
- wyobrażasz sobie siebie na balkonie z widokiem na ocean,
- i zaczynasz „dopasowywać” całe życie pod tę jedną ofertę.
Problem w tym, że:
- zdjęcia często są mocno podrasowane,
- nie widzisz sąsiadów, hałasu, ruchu na ulicy,
- nie masz porównania z innymi nieruchomościami w tej okolicy.
Jak tego uniknąć?
- Załóż z góry, że pierwsze 3–5 mieszkań to „rozpoznanie terenu”, a nie docelowy wybór.
- Dopiero po obejrzeniu kilku lokalizacji zacznij na poważnie rozważać decyzję.
- Na oględziny weź checklistę: hałas, słońce, stan budynku, opłaty, odległość od sklepu/plaży.
2. Brak realnego budżetu „all in”
Drugi błąd: patrzenie tylko na cenę z ogłoszenia.
W praktyce przy zakupie na Teneryfie dochodzą m.in.:
- podatki i opłaty notarialne (często okolice 8–10% wartości),
- koszt tłumacza, prawnika, gestori,
- doposażenie mieszkania, pierwsze rachunki, opłaty po zakupie,
- prowizje bankowe, jeśli korzystasz z kredytu.
Efekt?
Mieszkanie „za 220 000 €” nagle robi się realnie bliżej 240–250 000 €.
Jak tego uniknąć?
- Zawsze licz budżet z zapasem 10–12% ponad cenę z ogłoszenia.
- Już na starcie zapisz: „maksymalna cena mieszkania: X, maksymalny budżet całkowity: X + koszty”.
- Jeśli oferta „zjada” cały budżet bez poduszki – lepiej szukać dalej.
3. Pomijanie sprawdzenia wspólnoty i kosztów stałych
Kolejny błąd: skupianie się wyłącznie na samej nieruchomości, bez sprawdzenia:
- wysokości miesięcznej opłaty comunidad,
- tego, co zawiera comunidad (basen, winda, ochrona, sprzątanie części wspólnych),
- czy wspólnota nie planuje większych remontów (elewacja, windy, basen).
Wysoka comunidad może:
- mocno podnieść koszt utrzymania mieszkania,
- albo wręcz zdecydować, że inwestycja przestaje się spinać przy najmie.
Jak tego uniknąć?
- Zawsze pytaj o dokładną kwotę comunidad i jej zakres.
- Zapytaj też o ostatnie i planowane remonty – to świetnie pokazuje kondycję wspólnoty.
- Policz, ile zapłacisz rocznie w comunidad + IBI + basura.
4. Podpisywanie umów „na szybko”, bez tłumacza i prawnika
Kolejny klasyczny błąd:
„Przecież agent wszystko wyjaśnił, a umowa jest standardowa…”
Problem:
- umowa rezerwacyjna lub przedwstępna (arras) ma realne skutki prawne,
- zadatek 5–10% to nie są „małe pieniądze”,
- drobny zapis może działać wyłącznie na korzyść drugiej strony.
Jak tego uniknąć?
- Nigdy nie podpisuj umów po hiszpańsku, których realnie nie rozumiesz.
- Zapewnij sobie:
- tłumaczenie na język, w którym czujesz się pewnie,
- albo wsparcie prawnika / asesora, który zna lokalny rynek.
- Zakładaj, że koszt takiego wsparcia to po prostu część inwestycji, a nie „zbędny wydatek”.
5. Wybór lokalizacji „pod zdjęcia”, a nie pod swój styl życia
Częsty błąd: wybór lokalizacji wyłącznie na podstawie:
- plaży,
- widoku z balkonu,
- kilku spacerów po okolicy w trakcie urlopu.
Potem okazuje się, że:
- w zimie w danej części jest chłodniej i częściej pada,
- do sklepu jest faktycznie 20 minut pod górkę,
- dojazd do pracy/szkoły dziecka zajmuje dużo więcej czasu niż zakładałeś.
Jak tego uniknąć?
- Zastanów się, czy kupujesz mieszkanie bardziej „pod wakacje”, czy pod codzienne życie / najem.
- Zrób osobną listę lokalizacji:
- TOP lokalizacje pod najem krótkoterminowy,
- TOP lokalizacje pod długoterminowy pobyt / życie na wyspie.
- Jeśli masz taką możliwość – spędź w wybranej okolicy kilka dni poza sezonem, a nie tylko w środku wakacji.
6. Zaufanie „okazjom z internetu” bez weryfikacji
W dobie social mediów łatwo trafić na:
- super „okazje” z grup na Facebooku,
- ogłoszenia bez pośredników,
- „znajomego znajomego”, który „ma kontakt”.
Część z tych historii kończy się dobrze, ale:
- zdarzają się przepłacone nieruchomości,
- nieruchomości z problemami prawnymi,
- albo po prostu zatajone informacje (zaległości, wady techniczne).
Jak tego uniknąć?
- Niezależnie od źródła ogłoszenia – zawsze rób minimum:
- sprawdzenie stanu prawnego,
- weryfikacja obciążeń,
- sprawdzenie dokumentów przez kogoś z doświadczeniem.
- Jeśli oferta wygląda „zbyt dobrze jak na tę cenę” – przyjmij, że coś jest nie tak i trzeba to znaleźć, zanim podejmiesz decyzję.
7. Brak planu na „co dalej” po zakupie
Ostatni, ale bardzo ważny błąd:
skupienie się wyłącznie na samym akcie zakupu, bez planu na:
- to, kto będzie mieszkanie doglądał,
- jak będą rozliczane podatki od najmu / posiadania nieruchomości,
- jak zorganizujesz serwis sprzątający, przekazanie kluczy, odbiór poczty itd.
To szczególnie ważne, jeśli:
- mieszkasz na co dzień poza Teneryfą,
- planujesz wynajem (krótko- lub długoterminowy),
- nie znasz jeszcze lokalnego języka i procedur.
Jak tego uniknąć?
- Już na etapie szukania nieruchomości zastanów się:
- kto będzie Twoim partnerem na miejscu (osoba prywatna, firma, agencja),
- w jaki sposób chcesz zarządzać najmem,
- jak będziesz monitorować stan mieszkania i rozliczenia.
- Dopytaj od razu, czy w okolicy są firmy, które się tym zajmują – i ile to realnie kosztuje.
Podsumowanie – jak kupować na Teneryfie z głową?
Zakup mieszkania na Teneryfie nie musi być stresującą przygodą, jeśli:
- Nie zakochasz się w pierwszej ofercie z internetu.
- Policzyć budżet „all in”, z kosztami dodatkowymi.
- Sprawdzisz wspólnotę, koszty stałe i plany remontowe.
- Nie podpiszesz żadnej umowy bez pełnego zrozumienia jej zapisów.
- Wybierzesz lokalizację pod realny styl życia / najmu, a nie tylko pod zdjęcia na Instagramie.
- Zweryfikujesz każdą „okazję” niezależnie od tego, gdzie ją znalazłeś.
- Będziesz mieć plan na to, co dzieje się po akcie notarialnym.
Jeśli czujesz, że chcesz przejść ten proces bardziej świadomie i spokojnie, możesz potraktować ten tekst jako checklistę – a kiedy przyjdzie czas na konkrety, po prostu odezwać się i omówić swoją sytuację krok po kroku.

