Często na tym blogu rozkładam rynek nieruchomości na czynniki pierwsze. Liczymy procenty, analizujemy koszty remontu, sprawdzamy ceny za metr. Ale dzisiaj, patrząc na to zdjęcie, które zrobiłem wczoraj o zachodzie słońca, chciałbym Was zapytać o coś innego.
Jaka jest waluta Twojego spokoju?
Teneryfa to nie tylko inwestycja finansowa. To przede wszystkim inwestycja w jakość życia.
Złota klatka kontra Złota Godzina
Wielu moich klientów to zapracowani przedsiębiorcy. Mają sukcesy, mają pieniądze, ale często brakuje im czasu, by wziąć głęboki oddech. Kupują apartament na Teneryfie nie po to, żeby "mieć więcej", ale żeby w końcu "mieć czas".
Spójrzcie na tę żaglówkę na tle płonącego nieba. W tym momencie, dla ludzi na pokładzie, nie liczy się kurs Euro, inflacja w Polsce czy polityka. Liczy się tylko szum oceanu, ciepły wiatr i ten spektakl barw.
Emocjonalne ROI (Zwrot z Inwestycji)
W biznesie liczymy ROI (Return on Investment). Jeśli wyciągniemy 8% rocznie – jest świetnie. Ale istnieje też Emocjonalne ROI.
- Ile warte jest to, że w styczniu pijesz kawę w krótkim rękawku?
- Ile warte jest to, że Twoje dzieci bawią się w piasku zamiast siedzieć przed tabletem?
- Ile warta jest kolacja z widokiem na taki zachód słońca jak ten ze zdjęcia?
Tego nie wpiszesz w tabelkę w Excelu. Ale to właśnie te chwile sprawiają, że czujemy, że żyjemy.
Podsumowanie
Jeśli zastanawiasz się nad zakupem nieruchomości tutaj, zrób oczywiście analizę finansową. To podstawa, w której Ci pomogę. Ale na koniec dnia, zadaj sobie pytanie: Czy widzę siebie na tym obrazku?
Jeśli odpowiedź brzmi "TAK", to znaczy, że Teneryfa już Cię wybrała. Reszta to tylko formalności. Spokojnego wieczoru!





