Białe domy San Miguel de Abona na zboczu, w tle wybrzeże południowej Teneryfy

2026-09-28 • 5 minut czytania • Lokalizacje

San Miguel de Abona. Białe miasteczko nad południem, czyli gdzie szukać, gdy budżet nie sięga plaży

Pojechałem kilkanaście minut w górę od autostrady i znalazłem się w zupełnie innej Teneryfie: białe domy na zboczu, kościół, plac i widok na całe wybrzeże. Miasteczka powyżej kurortów to miejsce, które wielu kupujących z budżetem do 200 tys. € pomija, a nie powinno.

Z autostrady na południu wystarczy skręcić w górę i jechać kilkanaście minut serpentynami, żeby znaleźć się w zupełnie innej Teneryfie. Tak trafiłem do San Miguel de Abona: białe i kolorowe domy przyklejone do zbocza, wąskie uliczki, kościół, plac, a poniżej całe wybrzeże jak na mapie.

To zdjęcie zrobiłem wieczorem, kiedy nad oceanem wisiała lekka mgiełka. Na dole kurorty i pas zabudowy przy plaży, na górze miasteczko, w którym turystów prawie nie widać. I właśnie o tej różnicy chcę napisać, bo dotyczy wielu osób, które piszą do mnie z budżetem do 200 tys. €.


Medianías, czyli Teneryfa „pomiędzy”

Kanaryjczycy mają na to swoje słowo: medianías. To strefa zboczy między wybrzeżem a górami, mniej więcej od kilkuset metrów wysokości wzwyż. Leżą tu stare miasteczka, które istniały na długo przed kurortami: San Miguel de Abona, Arona, Granadilla, Vilaflor, Adeje w swojej górnej części.

Na południu wyspy wygląda to prosto: im niżej, tym więcej turystów, im wyżej, tym więcej zwykłego hiszpańskiego życia. Przy plaży dominują kompleksy apartamentowe z basenem i recepcją. Wyżej są domy szeregowe, mieszkania w małych kamienicach, domy z tarasem na dachu i sąsiedzi, którzy mieszkają tu cały rok.

Widok z San Miguel de Abona na zabudowę i wybrzeże południowej Teneryfy


Co zyskujesz, mieszkając wyżej

  • Niższe ceny niż przy plaży. Nie podam jednej liczby, bo zależy od ulicy i stanu budynku, ale w miasteczkach powyżej kurortów łatwiej zmieścić się w budżecie, który przy samym oceanie wystarcza najwyżej na małe studio.
  • Więcej metrów za te same pieniądze. Zamiast kawalerki w kompleksie turystycznym często można znaleźć mieszkanie z sypialnią i tarasem albo mały dom.
  • Chłodniej latem. Kilkaset metrów wyżej jest zwykle o kilka stopni chłodniej niż na wybrzeżu, co w sierpniu naprawdę się docenia. Wieczorem przydaje się bluza.
  • Widok. Z wielu miejsc widać całe wybrzeże i ocean, bez sąsiedniego hotelu przed oknem.
  • Zwykłe życie. Piekarnia, apteka, szkoła, przychodnia i plac, na którym wieczorem siedzą mieszkańcy. Dla osób, które chcą tu mieszkać, a nie spędzać tydzień urlopu, to często ważniejsze niż basen.

O czym trzeba pamiętać

Nie ma róży bez kolców i uczciwie trzeba o nich powiedzieć:

  1. Samochód. Autobusy jeżdżą, ale w praktyce bez auta trudno tu żyć. Do plaży jest kilkanaście minut jazdy, a nie pięć minut spacerem.
  2. Pogoda bywa inna niż w kurorcie. Częściej przychodzą chmury, a wieczory są chłodniejsze. Warto przyjechać i zobaczyć okolicę o różnych porach dnia, a nie tylko w słoneczne południe.
  3. Starsze budynki. Wiele domów ma kilkadziesiąt lat, więc stan instalacji, dachu i ewentualne rozbudowy trzeba sprawdzić dokładnie. Tarasy i dobudówki bywają niezgłoszone, a to sprawa dla prawnika przed wpłatą rezerwacji.
  4. Wynajem turystyczny to nie jest model dla tych miejscowości. Jeśli myślisz o zakupie pod najem wakacyjny, to raczej nie tutaj. Tu kupuje się dla siebie albo pod najem długoterminowy dla osób, które pracują na wyspie.

Kolorowe domy na zboczu w San Miguel de Abona


Dla kogo to dobry kierunek

Z mojego doświadczenia San Miguel i podobne miasteczka pasują do trzech grup:

  • osób, które chcą zamieszkać na Teneryfie na stałe albo na większą część roku,
  • kupujących z budżetem do około 200 tys. €, dla których przy plaży zostają tylko najmniejsze lokale,
  • ludzi, którzy wolą spokój i hiszpańskich sąsiadów od recepcji i animacji przy basenie.

Jeśli tak jest w Twoim przypadku, zaznacz w Paszporcie Kupującego priorytet „życie całoroczne” i wpisz budżet całkowity. Za Twoją zgodą przekażę zgłoszenie współpracującej agencji, która przygotuje propozycje także z takich miejscowości, a nie tylko z pierwszej linii.

Jak wybrać między południem a północą wyspy, pisałem we wpisie południe czy północ Teneryfy, a o kosztach, które przychodzą po zakupie, w tekście ile kosztuje utrzymanie mieszkania na Teneryfie.

#San Miguel de Abona#medianías#budżet#południe Teneryfy#życie na Teneryfie
← Wróć do bazy wiedzy

Zobacz również...

Białe domy z czerwoną dachówką i kanaryjskimi kominami przy nowej promenadzie w Golf del Sur, San Miguel de AbonaLokalizacje

Białe domy naprzeciw mariny. Golf del Sur i osiedle, przy którym zwolniłem krok

Spacerowałem nową promenadą w Golf del Sur, gdy zatrzymało mnie niewielkie osiedle: białe ściany, dachówka, kominy w kanaryjskim stylu, ogród z kaktusów za murkiem z lawy, a po drugiej stronie drogi marina. Ten kadr dobrze pokazuje, czego szukać w spokojnych osiedlach południowo-wschodniej Teneryfy i o co przy nich dopytać.

Trawnik z palmami i leżakami nad oceanem w Los Gigantes, w tle klify Acantilados de Los Gigantes o zachodzie słońcaLokalizacje

Trawa, palmy i klify o zachodzie. Wieczór w Los Gigantes, przy którym przestałem patrzeć w telefon

Stanąłem na trawniku nad samym oceanem w Los Gigantes, po lewej słońce schodziło do wody, po prawej rosły klify. Ten kadr pokazuje, dlaczego zachodnie wybrzeże Teneryfy kupuje się emocjami, i o co trzeba dopytać, zanim te emocje zamienią się w akt notarialny.

Lawowe wybrzeże przy Avenida de Europa w El Médano z widokiem na stożek Montaña Roja i oceanLokalizacje

Cisza na skraju El Médano. Dlaczego widok na Montaña Roja to więcej niż ładny kadr

Zszedłem z Avenida de Europa na lawowe skały i przez dobrą chwilę nie słyszałem nic poza wodą. Kilkaset metrów od najbardziej wietrznej plaży wyspy, kompletna cisza, a na horyzoncie Montaña Roja. Ten kadr tłumaczy dwie rzeczy, o które kupujący pytają najczęściej: skąd bierze się spokój i co gwarantuje, że widok zostanie na zawsze.

Widok z wysokiego balkonu przy Calle de California w Playa de las Américas na palmy, hotele i ocean z La Gomerą na horyzoncieLokalizacje

Widok z balkonu i muzyka do trzeciej. Dwie strony jednego adresu w Playa de las Américas

Byłem na imprezie przy Calle de California. Z balkonu srebrna ścieżka słońca na oceanie, palmy po horyzont i La Gomera we mgle, a obok głośniki grające do rana. I to jest najuczciwszy opis Las Américas, jaki znam: widok i hałas przychodzą tu w komplecie.